Nauka profesjonalizmu

W poprzednim roku Timo Boll zdobył trzy złote medale Mistrzostw Europy, wygrywał również turnieje z cyklu Pro Tour. Jego sukcesy są imponujące, podobnie jak osiągnięcia Vladimira Samsonova. Tych dwóch zawodników zdominowało europejski tenis stołowy w ostatnich latach. Jaka jest szansa, że w przyszłości to jeden z reprezentantów Polski będzie grał na takim poziomie i to przez tyle lat? Niestety niewielka. O tym, dlaczego tak jest, dyskutowano wielokrotnie. Mówiono o tym, że za krótko pracuje się z zawodnikami w centralnych ośrodkach szkolenia, o złej organizacji w Polskim Związku Tenisa Stołowego, o zbyt niskich nakładach finansowych. W tych często bardzo gorących dyskusjach nie poruszano jednej, bardzo ważnej kwestii. W ośrodkach szkolenia uczy się gry w tenisa stołowego, ale nie uczy się…profesjonalizmu.

Ile to już razy mówiono w Polsce o zmarnowanych talentach? Ile razy młodzi zawodnicy, którzy mieli decydować o sile naszej reprezentacji, w wieku 18-20 lat gubili gdzieś motywację do ciężkiej pracy? Wielu z tych, którzy przez kilka lat trenowali w ośrodkach, obecnie nie gra nawet na poziomie polskiej ekstraklasy czy 1 ligi. Dlaczego tak jest? Najłatwiej obwinić za to samych zawodników. Najprościej powiedzieć, że gdy zaczęli zarabiać niezłe jak na polskie warunki pieniądze, to po prostu im ? odbiło ?. Ja się jednak z taką oceną nie zgadzam.

Do ośrodków trafiają ambitni, ale i bardzo młodzi ludzie. Mieszkają w internatach, swoich rodziców widują rzadko. Wtedy właśnie bardzo ważną rolę do spełnienia ma wychowawca grupy. Powinien nie tylko pilnować ciszy nocnej, ale i być kimś w rodzaju mentora, wzorem godnym naśladowania. Bo kto ma nim być, skoro rodzice są oddaleni od swojego dziecka często o kilkaset kilometrów?

Podobnie sytuacja wygląda z trenerem. Dobry trener to nie tylko ten, który mówi jak się gra topspin czy blok, ale również ten, który potrafi znaleźć wspólny język ze swoimi zawodnikami, potrafi nauczyć ich szacunku do przeciwnika czy profesjonalnego podejścia do treningów. Właśnie tak pracuje Mario Amizic i to głównie dzięki niemu Samsonov jest nie tylko utytułowanym tenisistą stołowym, ale i ułożonym, spokojnym człowiekiem oraz stuprocentowym profesjonalistą.

Jeżeli centralnym systemem szkolenia obejmuje się zawodników tylko w wieku od 15 do 19 lat, to tym większą wagę powinno przywiązywać się do ich odpowiedniego wychowania. Trzeba nauczyć ich samodyscypliny i profesjonalnego podejścia do sportu, bo tylko wtedy jest szansa na to, że po opuszczeniu ośrodka sami pokierują swoją sportową karierą na tyle mądrze, że będą w stanie rywalizować z najlepszymi.

Tagi: , ,

Dodaj komentarz