Jaki był ten rok dla polskiego tenisa stołowego?

Sylwestrową noc spędza się na wiele sposobów. Można bawić się ze znajomymi do białego rana, można też przywitać Nowy Rok oglądając telewizję i wypijając symboliczną lampkę szampana. Jedni nadają temu wydarzeniu wyjątkowe znaczenie, inni wręcz przeciwnie. Wszyscy jednak głęboko wierzą w to, że zbliżający się rok będzie lepszy od poprzedniego. Ten czas sprzyja również podsumowaniu tego, co udało nam się osiągnąć w mijającym roku. Każdy z nas przeżył piękne chwile, ale i każdemu z nas przytrafiło się coś, o czym chcielibyśmy szybko zapomnieć.

Jaki był ten rok dla polskiego tenisa stołowego? Uważam, że pod względem czysto sportowym był to rok udany. Wszystkie negatywne wydarzenia kojarzą mi się niestety tylko i wyłącznie z Polskim Związkiem Tenisa Stołowego, a więc ze sprawami organizacyjnymi. Nie mi oceniać, z czyjej winy Natalia Partyka i Xu Jie nie odebrały medali Mistrzostw Europy(i nie chcę się się na ten temat rozpisywać, bo i tak zdecydowanie za dużo o tym napisano). Nie chcę też wracać do sprawy trenera Dziubańskiego. Nie znam szczegółów tych i wielu innych spraw, więc nie osądzam o nic PZTS. Fakt jest jednak taki, że nasz związek nie zbiera zbyt pochlebnych opinii w naszym pingpongowym środowisku. Liczę na to, że zbliżające się wybory w PZTS przyczynią się do poprawy wizerunku związku i usprawnią jego funkcjonowanie. Wracając do wyników sportowych. Tak jak napisałem wcześniej, uważam że wiele dobrego wydarzyło się w tym roku. 2 miejsce Li Qian w turnieju Europa TOP 12, świetna gra Grodziska Mazowieckiego w Lidze Mistrzów, brązowy medal Mistrzostw Europy Xu Jie i Natalii Partyki. Sukcesów było oczywiście więcej, ale nie jest moim celem ich wyliczanie. Pragnę jedynie zwrócić uwagę na to, że mamy wszelkie podstawy, aby z nadzieją patrzeć w przyszłość.

Wiele wskazuje na to, że zbliżający się rok może być dla polskiego tenisa stołowego bardzo udany. Wang Zeng Yi robi postępy w błyskawicznym tempie i wydaje się tylko kwestią czasu, kiedy awansuje do pierwszej ?30? światowego rankingu. Osobiście bardzo cieszę się z ostatnich wyników Jakuba Kosowskiego. Widać wyraźnie, że ?Kosa? jest w doskonałej formie, a zwycięstwo jego drużyny(SV Pluderhausen)w Pucharze Niemiec na pewno pozytywnie wpłynie na dalszy rozwój tego zawodnika. Ta dwójka wspólnie z Lucjanem Błaszczykiem jest w stanie grać o najwyższe cele, co udowodniła wygrywając turniej drużynowy w silnie obsadzonych zawodach w Berlinie. Nasze reprezentantki mają duży potencjał i moim zdaniem najlepsze wyniki jeszcze przed nimi. Warto również zwrócić uwagę na to, jak wiele zyskuje tenis stołowy dzięki Natalii Partyce. Ta dziewczyna przyciąga media jak magnes, dzięki czemu wzrasta zainteresowanie naszą dyscypliną.

Polskie kluby powinny przygotować się na ewentualne problemy związane ze światowym kryzysem finansowym. O sponsoring może być trudniej, choć już teraz nie jest łatwo. Wierzę jednak, że mimo ewentualnych problemów polskie kluby wyjdą z kryzysu obronną ręką.

Nowy Rok przynosi nowe szanse, które dobrze byłoby jak najlepiej wykorzystać. Dostaną je zawodnicy, prezesi klubów, związkowi działacze. Życzę wszystkim, aby wykorzystali swoje szanse w odpowiedni sposób. W odpowiedni, czyli taki, który może pozytywnie wpłynąć na dalszy rozwój naszego sportu…

Tagi: , , , ,

Dodaj komentarz